20 maja 2006

Studencka Konferencja w Sewastopolu (Ukraina)

W dniach od 15-19 maja w Narodowym Sewastopolskim Uniwersytecie Technicznym na Ukrainie odbyła się Międzynarodowa Naukowo-Techniczna Konferencja studentów, doktorantów i młodych pracowników nauki pt: Nowoczesne kierunki rozwoju budowy maszyn, przyrządów, budownictwa i transportu. Członkowie Koła Naukowego Komputerowego Wspomagania Wytwarzania CAD/CAM przy Instytucie Technologicznych Systemów Informacyjnych wzięli czynny udział w tej konferencji przez przygotowanie i wygłoszenie opracowanych wspólnie z promotorami prac magisterskich artykułów.

 

Artykuły przygotowane zostały w języku angielskim. Przed wyjazdem, po długich staraniach i prośbach otrzymaliśmy dofinansowanie kosztów podróży i zakwaterowania od Panów: prof. dr hab. inż. Andrzej Wac-Włodarczyka - prorektora ds. Kształcenia i prof. dr hab. Witold Stępniewskiego - prorektor ds. Nauki, za które to chcielibyśmy jeszcze raz serdecznie podziękować. Pozostało nam więc już tylko kupienie biletów na pociąg do Symferopola i pakowanie się. Wyjechaliśmy 14 maja – czterdzieści minut po północy mając przed sobą około 35 godzin drogi. W pociągu bardzo dobre warunki – mieliśmy rezerwację na dwa czteroosobowe przedziały, zamówiliśmy czystą pościel i herbatę. Już o godzinie 3 byliśmy w Dorohusku, gdzie nasz pociąg rozdzielono na wagony i po podniesieniu każdego wagonu półtora metra w górę wymieniono w nich wózki z kołami na te o standardzie wschodnim – o rozstawie kół szerszym o 18 cm. Cała operacja dla przyszłych inżynierów mechaników była bardzo ciekawa i mimo że strażnicy machali na nas palcami – udało nam się zrobić kilka zdjęć i filmików. W Kowlu o godzinie 500 czekała nas przesiadka. Siedząc już w pociągu do Symferopola zajadaliśmy się kupionymi na peronie pierogami. Mimo że podróż była długa to w dobrym towarzystwie zleciała naprawdę szybko. Profesor Taranenko – mieszkaniec Sewastopola – tłumaczył nam co warto tam obejrzeć, gdzie pójść, co i gdzie zjeść. Po godzinie 10-tej następnego dnia wysiadaliśmy już na Dworcu w Symferopolu, gdzie czekał na nas już busik, który zawiózł nas prosto do Sewastopola. Zmęczeni ale szczęśliwi z zakończonej podróży wysiedliśmy przed akademikiem Narodowego Uniwersytetu Technicznego w Sewastopolskiego. Na szczęście nasze wystąpienia na Konferencji zaplanowane były na 15-go maja, tak więc mieliśmy trochę czasu żeby odpocząć po podróży. Jednak ciekawość wzięła górę i już pierwszego dnia poszliśmy zwiedzać plaże. Niesamowity, kamienisty brzeg i czyściutka choć jeszcze nieco za zimna woda – 170C.

Dochodzimy do Herosonesu – ruin domostw osadników greckich na Krymie. Przyglądamy się okazałej cerkwi. Po powrocie zmęczeni kładziemy się spać. Następnego dnia Idziemy na Uniwersytet przywitać się z gospodarzami konferencji: dziekanem wydziału Mechanicznego panem: prof. A. O. Harczenko. Pan Dziekan gorąco nas wita i prosi jedną ze studentek aby oprowadziła nas nieco po mieście. Idziemy do Dioramy – czegoś na kształt naszej Panoramy Racławickiej – tyle tylko że przedstawia obronę Sewastopola w 1854 roku. Następnego dnia rozpoczyna się konferencja. Ubrani w białe koszule, czarne spodnie i krawaty stanowimy niejako sensację. Referaty mamy przygotowane w języku angielskim, ale referujemy je po polsku. Profesor Taranenko tłumaczy je potem na rosyjski. Nasze referaty spotykają się z dużym zainteresowaniem co widać po ilości pytań również tłumaczonych nam przez Profesora na język polski. Po konferencji udajemy się do Pana Dziekana na drobny poczęstunek. Potem odwiedzamy w domu Profesora Taranenkę. Z poczuciem dobrze wykorzystanego dnia wracamy do akademika.

Następnego dnia z rana wyruszamy na wycieczkę na południowe wybrzeże Krymu. W trakcie wycieczki do Jałty zwiedziliśmy prawdziwe perełki krymskiej historii: Jaskółcze Gniazdo – najbardziej znany symbol Krymu , budowla ta przypomina miniaturkę średniowiecznego zamku. Budowlę ukończono w 1912 roku na samym skraju opadającej do morza skały. Jednym z przystanków była też Ałubka - nad nią góruje Aj-Petri - najwyzszy szczyt Krymu. Oczywiście nie odmówiliśmy sobie podróży kolejka linową na szczyt - 20 minut powietrznej podróży wśród wspaniałych widoków. Górna stacja kolejki położona jest na 1176 m n. p. m.. długość trasy kolejki wynosi ok. 5 km, różnica wzniesień - 833 m.Widoki niesamowite.Ogromne wrażenie zrobiła na nas sama Jałta – przepiękny port mocno wciśnięty w półwysep. Wspaniała atrakcja portu to bardzo długi bulwar obsadzony palmami i tęczowymi roślinami, przepiękne jachty, niezliczona ilość restauracji, pubów i sklepów. Wycieczka po południowy brzegu półwyspu była niezapomnianym przeżyciem, ale ogromne atrakcje czekały nas zaraz po powrocie do akademika. Przecież to środa – LIGA MISTRZÓW w TV. Wraz z naszymi zaprzyjaźnionymi kolegami z akademika zaplanowaliśmy obejrzeć finał, niestety wszystkie miejsca w pobliskich pubach był zajęte. Postanowiliśmy zaproście naszych znajomych do naszego pokoju na oglądanie meczu, wspólnie kibicowaliśmy Barcelonie.Bardzo ważnym punktem naszego wyjazdu była wizyta w firmie FESTO, znanej na całym świecie z produkcji wszelakiego rodzaju czujników ruchu, przemieszczeń, aparatury pomiarowej. Produkty tej firmy są użytkowane przez nas codziennie, jak chociażby wagi, zabawki, a przede wszystkim ogromny potencjał tej firmy wykorzystywany jest w przemyśle, robotyce, transporcie. W siedzibie firmy przedstawiono nam kilka pokazów zwianych z robotyką, automatyką, pneumatyką, hydrauliką.

Laboratoria doświadczalne i szkoleniowe wyposażone w najnowocześniejsze sterowniki firmy Siemens wywarły na nas niezapomniane wrażenia poznawcze i dydaktyczne. Na platformie wielkości dużego prostokątnego stołu przedstawiono nam w pełni działający model mini fabryki wyposażonej w najnowocześniejsze czujniki laserowe do pomiaru kształtu, masy i wielu innych parametrów zaprogramowanych w systemie. Przestawiono nam niektóre z możliwości jakie daje firma FESTO, która stwarza podstawy rozwoju nanotechnologii. Czas na Krymie pędzi bardzo szybko, zatem nieuchronnie zbliżał się czas wyjazdu. Każda podróż wiąże się z kupowaniem pamiątek - przebieraliśmy w niezliczonych kramach pełnych kapeluszy, lakierowanych krabów, rybek i zabawek. Pożegnanie z naszymi przyjaciółmi z Uniwersytetu było bardzo serdeczne i miłe, cały czas padały zaproszenia na kolejne przyjazdy i konferencje. Niezliczona ilość otrzymanych adresów @mail, telefonów świadczy o ogromnej życzliwości i gościnności tych młodych mieszkańców półwyspu. Jesteśmy w 100% pewni i przekonani, że jeśli będzie istniała możliwość wyjazdu bez wahania skorzystamy z tych zaproszeń.Na koniec chcielibyśmy podziękować władzom naszej Uczelni za umożliwienie i pomoc w zorganizowaniu wyjazdu na tę konferencję. Ogromne podziękowania kierujemy w stronę pracowników Instytutu Technologicznych Systemów Informacyjnych pod kierownictwem prof. A. Świcia, a w szczególności prof. Wiktorowi Taranence za wysiłek i ogrom pracy, jaką włożył w nasz wspólny wyjazd na Ukrainę. To dzięki sprawnej organizacji czasu przez naszego Profesora mieliśmy niesamowite możliwości żeby podziwiać ten niemalże egzotyczny kraj, zbliżyć się do ludzi o całkiem innej kulturze, religii, poznać miejsca znane nam tylko z przewodników i pocztówek. Ze swojej strony chcielibyśmy zaprosić wszystkich do uczestnictwa w podobnych konferencjach i kursach. Krym to piękne miejsce, które naprawdę warto zobaczyć i zwiedzić, wyjazd tam niesie ze sobą ogromne walory poznawcze pod każdym względem: historycznym, kulturowym i edukacyjnym.

 

Jakub Szabelski, Marcin Kościuczyk,

studenci V roku specjalności Informatyka w Inżynierii Produkcji.